22
Śr, Wrz
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT:

Wodociąg z jeziora 2013/02/02 16:11 #31

jaku napisał: Na koniec ciekawostka. Podczas remontu instalacji wodnej pod ul. Żelazną zostały wydobyte drewniane rury, a co z nimi się stało i czy naprawdę tam były może odpowie ktoś z orneckich wodociągów lub z firmy, która ten remont przeprowadzała ;)



Informacja od pracownika MPWiK - pod ulicą Żelazną, na głębokości ok 3m znaleziono i wydobyto fragmenty rur o przekroju: 200mm, 100mm, oraz drewniany trójnik 100mm.
To tylko fragment drewnianego wodociągu, reszta pozostała w ziemi. Ówczesny dyrektor firmy nakazał zasypać znalezisko.
Trójnik był kompletny, tzn. wraz z elementami uszczelniającymi- pakuły i dębowe półpierścienie.
Niestety został spalony przez pracowników. Jeden z nich wziął na pamiątkę metrowy odcinek rury.

Wodociąg z jeziora 2013/02/02 21:48 #32

Robcio napisał: Dla potwierdzenia dla posjonatów fizyki: ciśnienie hydrostatyczne na kazde 10m słupa wody wzrasta o 1 atmosferę technicznę. ale mogło mi sie cos pomieszać...hehe te nauki tak dawno były, a do tego rozpraszające uwagę koleżanki.
Pisząc poza murami miałem na myśli w mieście. Patrząc od strony przebiegu rurociagu (jeziora) to zbiornik był poza murami.

Ty mi ty nie bajeruj jakimiś koleżankami.Jest takie proste doświadczenie które doskonale obrazuje co potrafi nawet nie jedna atmosfera techniczna tylko 0,6 tej atmosfery.DOŚWIADCZENIE PASCALA Dlatego twierdzę że drewniane wodociągi nie mogły pracować nawet pod niewielkim ciśnieniem
Kto nie pamięta historii skazany jest na ponowne jej przeżycie
Załączniki:

Wodociąg z jeziora 2013/02/02 22:07 #33

Albert ale ci goście uzyli starej rozeschniętej beczki :) . Jakby zacisnęli obręcze i uszczelnili dzigciem moze by i nie ciekła. Zresztą sam na pewno wiesz jak rozszerza się drewno pod wpływem wody.
Pasacal ma rcje ukazuję w widoczny sposób niewidoczną siłe hydrostatyczną.
Ciekawe co by powiedział o szczelności okrętów, duzych okretów (głęboko zanurzonych) pływających pod żaglami na oceanach?
Nie neguję tu problemu szczelności połaczeń zbiorników wodnych w tym rur. Mogły cieknąć jak diabli ale wydatek (przepływ) wody mógł to niwelować.
Zastanowił mnie tu problem rurhausów czyli sredniowiecznych wież ciśnień. jeśli wytwarzały ciśnienie potrzebne do przetłaczania wody, to te ciśnienie w rurach robiło swoje (jak w przykładzie Pasacala), ciekło. A mimo to stosowano je.
Trudny temat a diablo ciekawy :evil:

Wodociąg z jeziora 2013/02/02 22:22 #34

Trasa mogłaby równiez przebiegać trasa która sugerujesz. Tylko jak rozwiązac problem zabezpieczenia przed niskimi temperaturami? Nie dość , że rura się zatyka to jeszcze ulega uszkodzeniu (rozsadzenie przez lód.
Niewielki odcinek w rejonie fosy (początek ul. 1 go Maja) stanowi duzy problem dla systemu zasilania wodą.
Wtedy nie było wału tylko most.
No i przy oblężeniu szybko byłaby zniszczona przez atakujacych .
Pojawiły sie dwa problemy: mróz i brak szczelności.
Dlatego widzę w tym systemie ciekawy problem: jak rzeczywiście dostarczano wode do miasta?

Wodociąg z jeziora 2013/02/03 09:22 #35

Załączniki:

Jezioro Mieczowe vel Górny Staw 2013/02/03 10:24 #36

Aszok napisał: Ja w dalszym ciągu będę bronił tezy, że woda płynęła kilka metrów pod ziemią.
Pamiętacie ten wykop obok pizzerii Maliniaka? (obok dawnej ,,gospody")
Pamiętacie ocembrowaną studnię na dnie wykopu? 3-4 metry.



Załączniki:

Wodociąg z jeziora 2013/02/03 15:03 #37

Ja w dalszym ciągu obstaję przy ,,mojej" trasie rurociągu.
Z prostego powodu-tak było najłatwiej.Jedyny problem do rozwiązania to zabezpieczenie przed przemarzaniem rury biegnącej pod mostem.Tylko czy same ścianki drewnianej rury nie były wystarczającym zabezpieczeniem.Jeśli zaś trzeba było rurę dodatkowo zabezpieczyć to idę o zakład że nasi przodkowie mieli jakiś prosty i skuteczny sposób.
Kto nie pamięta historii skazany jest na ponowne jej przeżycie

Wodociąg z jeziora 2013/02/03 18:19 #38

Do Alberta !
Nie odrzucam ,,Twojej" trasy rurociągu
Zabezpieczeniem rur przed przemarzaniem jest umieszczenie ich na odpowiedniej głębokości pod ziemią. Początek rurociągu powinien być poniżej zamarzającej zimą wody. To eliminuje probemy z zamarzaniem zimą wody.
Odpowiedni, minimalny spadek umożliwia uzupełnianie wody w studniach wewnątrz murów miasta.
Zastanawiam się, czy wykopane pod ulica Żelazną drewniane rury nie były częścią rurociągu dostarczającego wodę do zamku?

Wodociąg z jeziora 2013/02/03 18:55 #39

Newraliczny punkt na trasie "Alberta" to ta fosa. Pierwsze systemy oparte były na przesyle w zwykłych "korytach" wykonanych z drewna. Ale one zamarzały zimą i wtedy miedszkańcy juz wogóle sie nie myli. :P
Kto pyta nie błądzi.Popytałem tu i tam. W dużych miastach wodę transportowano i w odkrytych korytach jak i w rurach.
Przykłady przesyłu nad fosami, rzekami są w linku:
www.forum.eksploracja.pl/viewtopic.php?f=135&t=27540
B)

Wodociąg z jeziora 2013/02/03 19:10 #40

To jasne że umieszczenie rur na odpowiedniej głębokości eliminuje problemy z zamarzaniem.Bardziej chodziło to jak zabezpieczyć przed mrozem rury podwieszone pod mostem.
Okazuje się że jakoś sobie z tym radzono, w instalacjach wodociągowych rury często były podwieszane lub układane na specjalnych kładkach.
Pozostaje kwestia wieży ciśnień.Moim zdaniem w Ornecie nie była potrzebna.Odpowiedni spadek terenu załatwiał sprawę bez zbędnych komplikacji.
Uważam że studnie były łączone szeregowo, czyli po napełnieniu studni położonej najbliżej ujęcia i osiągnięciu poziomu rury odpływowej woda spływała do kolejnej.Jeśli tak było to zamkowa studnia zasilana była jako jedna z ostatnich w instalacji.Oczywiście w razie oblężenia ujęcie wody było narażone na zniszczenie,dlatego w mieście musiały też istnieć głębokie studnie zasilane wodą gruntową.
Kto nie pamięta historii skazany jest na ponowne jej przeżycie

Wodociąg z jeziora 2013/02/03 19:24 #41

Sposób łączenia studni masz w linku który zapodałem. Przyjęty był szeregowy aczkolwiek i równoległy w niektórych miejscach mógł być stosowany. Jesli bogaty mieszczan się podłączyc do rury to logicznym było , że włączał się równolegle czyli trójnik i dnoga do piwnicy :)
Zobaczymy może na innym forum powiedza cos o zamarzaniu.
W Bydgoszczy otworzyli ciekawe muzeum poświęcone wodciągom. Jest tam replika wieży cisnień - rurhausa. :) Warto obejrzeć. Muzeum jest w sieci.
W zamku napewno była autonomiczna studnia. W mieście rozum nakazuje tez utrzymac zasilanie awaryjne. To co podesłał Ziutek o tworach geologicznych (tu jestem totalny laik) wychodzi , ze dobra woda była w czwarorzędzie czyli od kilkunastu do 100m. Jednak głębokie studnie w sredniowieczu kopano i pewnikiem wykopano w mieście. Studnia nie dawała mozliwości zasilania wielu ujęć. Dlatego wykorzystano jezioro.

Wodociąg z jeziora 2013/02/03 19:59 #42

Robcio napisał: To co podesłał Ziutek o tworach geologicznych (tu jestem totalny laik) wychodzi , ze dobra woda była w czwarorzędzie czyli od kilkunastu do 100m. Jednak głębokie studnie w sredniowieczu kopano i pewnikiem wykopano w mieście. Studnia nie dawała mozliwości zasilania wielu ujęć. Dlatego wykorzystano jezioro.


To z tego opracowania "specjalistycznego" od jeziora z epoki międzywojennej. Podziwiam twoją determinację w sprawie drewnianego rurociągu. Z początku wydawało się to absurdalne ale powoli nabiera kolorów...
Prawda? Nie ma takiej.

Wodociąg z jeziora 2013/02/03 20:05 #43

Od XV w Brama Górna była wzmocniona mostem murowanym zamkniętym półcylindryczną basztą ( Achremczyka s39). Myśę, że przeprowadzenie przez kamienną konstrukcję płynącej, bieżącej wody nie było zbyt wiekim wyzwaniem.
Albert podaje, że w Ornecie w XV w żyło ok 400 osób. Ja czytałem o 1500 mieszkańcach. Nawet jeśli weźmiemy średnią to zaopatrzenie w wodę (pal licho higienę - do picia) tylu udzi to wyzwanie.
Robcio podaje w poście 25, że jakiś archeolog miał określić wiek rur z Żeaznej. Było to ładnych parę lat temu. Do dziś cisza. Myśę, że okreśenie wieku rur ułatwiłoby znalezienie na nurtujące pytanie.

Wodociąg z jeziora 2013/02/03 20:30 #44

Do Aszok:
zerknij na link w poscie nr 39.
Tam jeden z forumowiczów odpisał mi jak to mogło wyglądać. :cheer:
Myslę , że wiem jak zabezpieczono rury przed przemarzaniem , które znajdowały sie nad fosą.
Nawet jesli most był murowany, kamienny , obok lub pod biegła rampa - koryto. W nim ułożona była rura lub rury a całośc zabezpieczona warstwa gliny ze słomą. Ta idea wydaje sie słuszna .
A ja dalej się czepnę: dlaczego kłaść rurociag az do mostu jak mozna było wytyczyc krótsza trasę - po zboczu wzniesienia od jeziora do budynku zakonnic. Ale to już czepianie się trasy "Alberta".

Wodociąg z jeziora 2013/02/03 20:32 #45

W tekście Buholtza "Bilder aus Wormditts Vergangenheit" na temat doprowadzenia wody do miasta jest taka informacja:
"Um eine bessere Verteidigungslinie im Südosten zu erhalten, staute man durch einen hohen Wall das Wasser des Streckgrabens, der von Carben her zur Drewenz floß, zu einem großen Teich auf (Oberteich). Durch hölzerne Rohrleitungen versorgte er die Stadt mit Trinkwasser, solange es noch keine Tiefbrunnen gab. Er speiste durch Schleusen auch den östlichen Stadtgraben (Johannesgraben) sowie einen kleineren Stauteich, den Baderteich oder Kuhteich. Die Badestube am Ufer dieses Teiches wird schon 1359 erwähnt. "
Mój niemiecki jest tak słaby, że się prawie przewraca :)
Google tłumaczy to tak:
"Aby lepiej linię obrony na południowym wschodzie, ty spiętrzonych wysokim murem wody rowu rozciągania że płynęła dalej z karbenów do Drewenz na dużym stawem (górny staw). Poprzez drewnianych rur dostarczył on miasto z wody pitnej, tak długo, jak nie było głębokie studnie. On podawany przez śluz i fosy wschodniej (Johannesgraben) oraz mniejszy staw przechowywania, stawu lub Kuhteich Badera. Bań nad brzegiem tego stawu wspomniano w 1359".
Może ta informacja do czegoś się przyda :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof U, Robcio